Drobnoziarnisty peeling do twarzy z korundem

Witam po długim, czerwcowym weekendzie. Jak widać u mnie się jeszcze trochę przedłużył, ale mam nadzieję, że znalazłaś czas na testowanie herbariowych przepisów. Słońce w pełni, obdarowuje nas piękną opalenizną. Bez względu na to czy tego chcemy czy nie, promienie dosięgają naszej twarzy. Możesz się przed tym bronić za pomocą filtrów i szerokich rond kapeluszy, albo wręcz przeciwnie wystawiać się naprzeciw. Bez względu na to, zwolenniczką którego sposobu działania jesteś, potrzebujesz regularnego usuwania martwego naskórka ze skóry. Dzięki temu możesz wyrównać koloryt skóry, zapobiec plamom i przebarwieniom, dokładnie ją oczyścić oraz rozświetlić.

Peeling, żeby spełniał swoje zadanie, musi mieć czynnik złuszczający. Przygotowałam peeling mechaniczny, czyli usunięcie martwego naskórka nastąpi przez ścieranie. Brzmi to może drastycznie, ale zastosowany korund jest mikronizowany, co oznacza że cząstki są bardzo małe (ok. 120 μm), i co bardzo ważne, tej samej samej wielkości. Dzięki temu peeling ten jest bardzo delikatny i nadaje się nawet do stosowania przy skórze wrażliwej. Jeśli jednak twoja skóra nie toleruje peelingów mechanicznych, nie ma co się zmuszać i lepiej pozostać przy tych enzymatycznych. Oczywiście poza czynnikiem ścierającym są też składniki łagodzące – alfa-bisabolol oraz d-pantenol, które mają za zadanie natychmiast regenerować podrażnioną skórę. Dodatkowe nawilżenie i odżywienie zapewni dodatek oleju makadamia. Całość opiera się na łagodnym hydrolacie jaśminowym, a konsystencję zapewnia guma ksantanowa. Użyłam także emulgator SLP, który nie tylko łączy olej z fazą wodną, ale również zwiększa wchłanianie substancji czynnych z peelingu w głąb skóry. Na koniec dodałam olejek eteryczny z drzewa różanego, ale tu oczywiście jest dowolność. Pamiętaj tylko o tym, że w czasie lata nie warto używać tych olejków, które mogą podrażniać skórę przy kontakcie ze słońcem (np. wszystkie olejki cytrusowe). Oczywiście na pewno nie chodzisz z nałożonym peelingiem po mieście, ale ostrożności przy wrażliwej skórze nigdy za wiele. Czas brać się do roboty.

Przepis

Ilość: 60,0 g (60 ml)                Czas przygotowania: 5 minut                      Trudność: Łatwe

Przygotuj: Głęboką miseczkę lub zlewkę na 250 ml, małe naczynie (może być kieliszek, miseczka itp.), wagę z dokładnością do 0,1 g, 2 łyżeczki, słoiczek na 60-70 ml.

• Olej makadamia     5,0 g
SLP     1,0 g
• Hydrolat jaśminowy     37,5 g

• Gliceryna roślinna     2,5 g
• D-pantenol     2,5 g
• Guma ksantanowa     1,3 g

• Alfa-bisabolol     5 kropli
• Olejek z drzewa różanego     3 krople
Konserwant DHA-BA     12 kropli
• Korund mikrokrystaliczny     10,0 g

peeling do twarzy 2peeling do twarzy 3

Kolejność w jakiej są wypisane składniki jest jednocześnie kolejnością ich dodawania. Zacznij od odważenia oleju makadamia do zlewki/miseczki, a następnie zawieś w nim  SLP i wymieszaj. Odważ hydrolat i jeszcze raz wymieszaj. Płyn powinien nabrać mlecznej barwy. W osobnym naczyniu odważ glicerynę, d-pantenol oraz gumę ksantanową i dokładnie wymieszaj za pomocą łyżeczki. Konsystencja będzie trochę „glutowata”, ale jak w ten sposób wprowadzisz gumę do roztworu, unikniesz grudek, a całość szybko i równomiernie nabierze odpowiedniej konsystencji żelu. Mieszaninę gumy dodaj stopniowo do emulsji i dokładnie mieszaj za pomocą łyżeczki. Możesz sobie pomóc mini-mikserem, ale trudno się potem pozbyć nagromadzonych bąbelków powietrza z żelu. Na koniec dodaj alfa-bisabolol, konserwant i olejek eteryczny, no i oczywiście nasz czynnik ścierający, czyli korund. Żel nabierze odpowiedniej konsystencji po 15-20 minutach, po tym czasie możesz się cieszyć nowym, mechaniczny, a jednocześnie delikatnym peelingiem do twarzy.

peeling do twarzy 4

 

Dodaj komentarz